MENU

Końcówkę sezonu ślubnego w 2017 roku zwieńczyło kameralne przyjęcie weselne Marty i Pawła, którzy zgłosili się do nas z polecenia. Niewielkie imprezy to, to co lubimy najbardziej, a gdy są one zrobione w tak gustowny i pełen świetnej zabawy sposób jak to, czujemy przypływ inspiracji, której efekty można zobaczyć na pełnych emocji fotografiach ślubnych.

Ślub Marty i Pawła odbył się w jednym z najstarszych miast województwa śląskiego; Czeladzi. Jako, że Para Młoda to fani niekonwencjonalnych rozwiązań, na ceremonię ślubną przyjechali oldschoolowym motorem typu Junak, który wprawił w zachwyt wszystkich zebranych przed urzędem gości. Zdecydowanie było co podziwiać. Ceremonia ślubna odbyła się natomiast w Muzeum Saturn w Czeladzi w otoczeniu zabytków oraz wszelkich pamiątek związanych z historią miasta. Czy można wymarzyć sobie bardziej niebanalną scenerię na złożenie przysięgi małżeńskiej?

Na przyjęcie weselne para wybrała piękna, kameralną salę weselną usytuowaną w otoczeniu niesamowitego ogrodu, który idealnie posłużył nam za tło dla stworzenia magicznych kadrów z tego najważniejszego dla nich dnia. Taka przestrzeń była doskonałą okazją, by stworzyć atrakcyjne zdjęcia plenerowe Marty i Pawła oraz ich gości.

Wnętrze przytulnej sali, w której odbywało się wesele, zachwycało stonowaną, pastelową kolorystyką. Para Młoda dołożył wszelkich starań, aby wszystko było dopracowane w najdrobniejszym szczególe. Nakrycia stołów, dekoracje, winietki, czy zastawa tworzyły wspaniałą, przyjemną dla oka całość.

Nie można odmówić Parze Młodej piękna i subtelności, którymi emanowała przez cały czas trwania uroczystości. Nie da się ukryć, że oprócz obiektywów Marty i Pawła skradli również nasze serca. Skromna, ale przepiękna suknia ślubna Panny Młodej pasowała do niej idealnie, a wraz z jej urodą, tworzyła niesamowitą całość, którą mogliśmy uwiecznić w salonie wizażu Matleena, gdzie spotkaliśmy się z Martą jeszcze przed ceremonią.

Świetną zabawę rozkręcał elektryzujący duet: Sławek Lejman (DJ Bobas) oraz Sasha Belerych. Parkiet niemal cały czas był pełny, a goście bawili się do białego rana. Z pewnością nikt nie był w stanie oprzeć się takiemu wodzirejowi jak Dj Bobas, który potrafi stworzyć tak towarzyski i niepowtarzalny klimat, jaki panował na tym weselu.

Tuż przed oczepinami na gości weselnych oraz Parę Młodą czekała wspaniała atrakcja, jaką był Fireshow. Pokaz ognia w wykonaniu dwóch profesjonalistów zapierał dech w piersiach i był niesamowity. Wszyscy byliśmy oszołomieni tą nietypową atrakcją, a jej efekt z pewnością na długo zapadnie w pamięć wszystkim jej uczestnikom.

Każdy detal tego dnia był dopracowany niemal do perfekcji. Wszystko udało się w stu procentach, pogoda była cudowna, niezwykły klimat wyczuwalny na każdym kroku, a Para
Młoda pełna zapału i entuzjazmu na to, co czeka ich po zawarciu związku małżeńskiego. Podczas oglądania materiałów ślubnych można dostrzec, że tych dwoje jest dla siebie stworzonych, że uzupełniają się wzajemnie i tworzą spójną całość, tak jakby szukali się całe życie i odnaleźli się właśnie tu, gdzieś na południu Polski, w małym miasteczku, po to właśnie, aby wyznać sobie miłość.

CLOSE
error: Content is protected !!